Codziennie słyszę od wielu osób, że sztuka, a co za tym idzie rękodzieło, jest niemiłosiernie droga, że chętnie by nie jeden raz kupili rzeźbionego anioła czy drewnianą biżuterię, ale cena przerasta ich kieszenie. Sprawia to, iż większość społeczeństwa sięga po tanie zamienniki wyprodukowane w chińskiej fabryce przez małe rączki dzieci zmuszanych do pracy za miskę ryżu dziennie, o idei sztuki, wzornictwa i serca artysty nie wspomnę. Jako artystka z wyboru i nie dla pieniędzy ani poklasku chciałabym w tej kwestii zabrać głos, który, mam nadzieję, okaże się przydatny w wyjaśnieniu: dlaczego rękodzieło to nie tania „rzecz”. Po pierwsze: talent, każdy ma jakiś, ale nie każdy pracuje nad sobą, żeby go rozwijać. Niejednokrotnie trzeba spędzić ciężkie „dupogodziny”, aby oszlifować swój warsztat, co niestety bardzo rzadko jest zauważane, brane pod uwagę czy doceniane. Po drugie: aby wykonać jakikolwiek przedmiot potrz...